Sucha Dolina o zachodzie słońca
Trzy zjazdy telemarkiem w puchu na Suchej Dolinie. Pierwszy do zachodzącego słońca, drugi przy zachodnich zorzach, trzeci do gwiazd.
Trzy zjazdy telemarkiem w puchu na Suchej Dolinie. Pierwszy do zachodzącego słońca, drugi przy zachodnich zorzach, trzeci do gwiazd.
Takiego początku zimy nie było na Sądeczyźnie nie było od lat. Pół metra śniegu jeszcze w listopadzie, warunki nie tylko do chodzenia ale i zjazdu w lesie do samego dołu. Bajka B) BTW: Hala Turbacz nie jest w Gorcach tylko w Beskidzie Sądeckim. Jedno z ładniejszych miejsc w Paśmie Jaworzyny.
To chyba najlepsze warunki śniegowe w tym roku w Tatrach. 30cm świeżego śniegu w Dolinie Smutnej, cały wtorek na łażenie i zjeżdżanie – 2 razy żlebem Placlivego i spod Smutnego Sedla. Gdyby tylko perfidna kamerka 360 nie zawieruszyła się w plecaku to byłoby idealnie
Bardzo udana skitura do Doliny Żiarskiej i Jamnickiej. Silna duża grupa, dobra pogoda, warunki śniegowe o niebo lepsze niż spodziewane i tragiczna muzyka
Trochę ujęć z przymużeniem oka z Zillertal – młode pokolenie telemarkowców w akcji.
Jeżeli nie da się w dzień to trzeba nocą. 2 podejścia na Przysłop nad Jamnem (Gorce).
Marcowa skitura w Tatry Zachodnie. Dwie doliny i dwie pory roku. W Żarskiej na początku betony, w Smutnej puchata zima, powrót przez Żarską kilka godzin później to firny i wiosna.
Snowmagedon na Zgrzypach i Przehybie. Miał być krótki wypad, 3 zjazdy i na 11tą z powrotem a wyszła całodniowa tura. Start z Przysietnicy, dużo puchu, bez wiatru, ale od Zgrzypów w stronę Gabonia do bunkra już konkretna zamieć. Pełno połamanych drzew pod naporem śniegu. Oprócz torowania w coraz głębszym śniegu doszedł desant przez połamane drzewa. [...]
Telemarkiem przez Beskid Sądecki. Fantastyczna zima podczas małopolskich ferii zimowych. Wyszliśmy ze Złotnego na Halę Pisaną, potem na Halę Turbacz – nowe zjazdy odkryte, nowe linie założone. Oby więcej takich dni.
Początek sezonu tatrzańskiego na Salatynie. Wreszcie długo wyczekiwane zimowe warunki. Widać że wyczekiwane nie tylko przez nas, bo w kotle pod Salatynem jak na Krupówkach. Ale w żlebach już bardziej kameralnie i bardzo dobre warunki do zjazdu. No i sporo przygód; a to bidon, a to narta, a to nie chcieli zaczekać Ale haluszki były. [...]
Dobry początek mamy nadzieję świetnego sezonu zimowego. Na pierwszy ogień poszły niezawodne Hale Podgorcowe. Śniegu już sporo – 40-50cm, zmrożonego sypkiego puchu.
Krótka opowieść o wyjsciu na Kozią Przełęcz (Tatry, Orla Perć). Pogoda jak dzwon, chociaż śniegi trudne i twarde. Na szczęście im wyżej tym lepiej, w samym żlebie pod Kozią Przełęczą stabilnie i w miarę twardo, ale bez lodu. Gorzej na Progu Zmarzłego Stawu.